Penang na zielono

To był szalony dzień. Wyruszyliśmy w największym skwarze dnia, wróciliśmy w strugach deszczu. Cała trójka na dwóch kółkach. Bo Penang to nie tylko Georgetown. Przecież jesteśmy na tropikalnej wyspie! Muszą…
Zobacz artykuł

Georgetown w świetle dnia

Dzień zaczęliśmy od zakupienia zestawu magnesów z muralami. Marysia rozkleiła je na hotelowej lodówce w dwóch rzędach — murale zlokalizowane i te, których jeszcze trzeba poszukać.  Prowodyrem street artowego zamieszania…
Zobacz artykuł

Co za małpiszon

Małpy, małpeczki, jakie z was fajne zwierzaki! A może moglibyśmy wziąć jedną do domu, mamo? Tylko jedną. Będę ją myć i ubierać. Zobacz, taka malutka. Jak super skacze! Będę miała…
Zobacz artykuł

We love KL

Gdyby nie Bangkok, nasza pierwsza i największa azjatycka miłość, moglibyśmy pokochać Kuala Lumpur. Ma wszystko co trzeba, a przede wszystkim ma to COŚ. Jednak my należymy do tych wiernych, więc…
Zobacz artykuł

Jungle baby

Czasami Marysia buntuje się i nie zamierza chodzić. Wyprzedza nas wówczas o krok, staje nam na drodze i wyciąga ręce do góry. Być może znacie ten gest. No i chyba…
Zobacz artykuł

W oparach herbaty

Przybyliśmy do Malezji z trzech powodów. By się ochłodzić – jak najbardziej jest to tutaj możliwe. By zobaczyć wyścig Formuły 1 – o tak, dokładnie w tym czasie się odbywa.…
Zobacz artykuł
Loading...