Jego wysokość Mayon

Wulkany są cudowne. Nic tak nie ubarwia krajobrazu, jak one. Wielkie, wzniosłe, górujące na otoczeniem i groźnie pomrukujące. Takie są najlepsze. Taki jest Mayon. Pamiętam dobrze mój pierwszy wulkan — El Teide na Teneryfie. Kilka…
Zobacz artykuł
Zobacz artykuł

No to butanding!

Zmierzaliśmy do filipińskiego rejonu Bicol. Jakieś 450 km na południe od Manilii i 850 km od miejsca, w którym byliśmy. Po co? Z dwóch powodów, a każdy ważny niezmiernie. Po pierwsze, by zobaczyć wulkan Mayon. Po drugie,…
Zobacz artykuł
Zobacz artykuł

Banaue w praktyce

Wszędzie, gdzie tylko można schłodzić powietrze, należy schłodzić je do temperatury nie możliwej do zniesienia w stroju, który należy włożyć, by z kolei wytrzymać w miejscu, w którym chłodzenie nie działa. Wyższa logika? Nie, azjatycka…
Zobacz artykuł
Zobacz artykuł

Swojskie klimaty

Banaue to wyjątkowo przyjemna mieścina. Nie wiedzieć dlaczego, bo jest tu całkiem po filipińsku – brudno, śmierdząco i dosyć brzydko. Mimo to, z jakiś przyczyn, polubiliśmy to miejsce. To zaledwie kilka ulic, obskurny budynek marketu,…
Zobacz artykuł
Zobacz artykuł

Zielono nam w Banaue

Góry. Wreszcie. Zielono nam tutaj od tych gór i tarasów ryżowych. Jest też chłodniej, ciszej, przyjaźniej. Może nie koniecznie czyściej, ale nie wymagajmy zbyt wiele. To ciągle Filipiny. Tutaj jest po prostu swojsko. Bo Filipiny…
Zobacz artykuł
Zobacz artykuł

Manila w praktyce

Wrażenia już były, teraz kilka praktycznych informacji. Takie zawsze się przydają. Z lotniska w Manili nie kursuje żaden publiczny transport, jesteście skazani na taksówki. A taksówki na lotnisku wiadomo, jak potrafią obskubać naturszczyka w nowym…
Zobacz artykuł
Zobacz artykuł

Manila bez złudzeń

Filipiny. Metro Manila. 11 milionów mieszkańców. Patrząc z okien samolotu miasto robi wrażenie. Jakby nie miało końca. Tonie w rozpalających promieniach słońca i delikatnie opadającym smogu. Z bliska wrażenie robi jeszcze większe. Manila niczego nie…
Zobacz artykuł
Loading...